Nowe Przymierze

Kontakt

Chrześcijańska Wspólnota
„Nowe Przymierze”
Kościół Boży w Chrystusie
44-103 Gliwice ul. Wielicka 16

www.noweprzymierze.pl
Telefon: (+48) 509 966 144
Nr konta: 32102024010000090203367190
Tytuł wpłaty:
„Na cele kultu religijnego”
REGON: 241836654
NIP: 6312660293

Zmartwychwstanie – mit czy fakt?

Irek 24.04.2011

Na znanym portalu internetowym mogliśmy przeczytać ostatnio (kwiecień 2011) artykuł pod tytułem „Zmartwychwstanie to mit?”.

Idea zmartwychwstania była tam przedstawiona jako mit, odpowiadający na fundamentalną potrzebę człowieka – życie wieczne. Koncepcja ta wynika z założenia, że tylko mity mogą odpowiadać na najgłębsze ludzkie potrzeby, w tym na te eschatologiczne.

Skutkiem tego typu rozumowania są przekonania typu:

  • Jeśli spotkasz życzliwego i bezinteresownego człowieka, to prawdopodobnie jest to „chytry lis”, który ma jakieś niecne zamiary wobec ciebie, bo wiadomo - życzliwych i bezinteresownych ludzi nie ma.
  • Jeśli spotkasz życzliwą wspólnotę religijną, pełną kochających siebie nawzajem członków, to prawdopodobnie jest to jakaś groźna sekta, bo wiadomo - ludzie w kościele nie są sobie życzliwi, w najlepszym wypadku są wobec siebie obojętni.

Założenie to mówi ponadto: niemożliwe jest, by Bóg odpowiadał na ludzkie potrzeby; nie obserwujemy tego. Pobożność ze swoimi mitami pozwala nam jedynie łatwiej zaakceptować nieprzyjemne fakty.

Czytelniku, a co Ty myślisz o zmartwychwstaniu?

Może akceptujesz naukę Jezusa z Nazaretu, może nawet praktykujesz różne religijne obowiązki i zwyczaje, może nawet modlisz się wiernie każdego dnia, ale czy rzeczywiście wierzysz, że Jezus zmartwychwstał jako pierwszy spośród braci (swoich uczniów)?

Apostoł Paweł, ten wielki orędownik Ewangelii Jezusa, człowiek który poświęcił tej sprawie karierę dostojnika religijnego z wszelkimi wygodami takiego życia, a nadto dobre imię, uważał, że wszystko co robił nie miałoby żadnego sensu bez zmartwychwstania świętych, z których Chrystus jest tylko pierwszym otwierającym nam drogę.

Jeśli umarli nie bywają wzbudzeni, jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy. 1 Kor 15,32b

My często całymi sobą mówimy, że nasza pobożność jest cenna i błogosławi nasze życie. Widzimy wielką różnice w jakości życia u osób które praktykują pobożność i tymi, które jej nie praktykują. Różne badania socjologiczne potwierdzają nasze przekonania i podkreślają wyższą jakość, a nawet statystycznie większą długość życia (!) osób praktykujących pobożność. Innymi słowy - ludzie pobożni żyją dłużej i są szczęśliwsi. Ale Paweł pisał, że bez zmartwychwstania to tylko strata czasu!

Święta Wielkiej Nocy to nowotestamentowa pascha. Jesteśmy wzywani do uroczystego i pełnego refleksji obchodzenia tych świąt na wzór paschy żydowskiej. Dzieci Izraela od tysięcy lat obchodzą swoją paschę wspominając ponadnaturalne uwolnienie swojego narodu z niewoli w Egipcie. I naród ten świętuje bez względu na to, gdzie właśnie żyje - czy u siebie, czy na obczyźnie.

Jesteśmy uczeni, że pascha to zapowiedź tego, co Jezus zrobił uwalniając ludzkość z innej, dużo głębszej niewoli. A tymczasem, w przeciwieństwie do Żydów, wielu z nas tak trudno świętować, a zwłaszcza nadać tym świętom wymiar religijny. Z różnych stron słychać wyrazy ubolewania z tego tytułu.

Chciałbyś przeżywać religijno-duchowy wymiar tych świąt, a nie jest ci dane? Może powód jest głębszy niż tylko niezdolność do refleksji i głębszego świętowania?