Nowe Przymierze

Kontakt

Chrześcijańska Wspólnota
„Nowe Przymierze”
Kościół Boży w Chrystusie
44-103 Gliwice ul. Wielicka 16

www.noweprzymierze.pl
Telefon: (+48) 509 966 144
Nr konta: 32102024010000090203367190
Tytuł wpłaty:
„Na cele kultu religijnego”
REGON: 241836654
NIP: 6312660293

Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe

Irek 3.03.2010
  • Kiedy jest właściwy czas by działać?
  • Czy mogę dziś zrobić coś dla Królestwa Bożego?
  • Co jeśli okoliczności mówią NIE?

Baczcie więc pilnie, jak postępujecie, nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe. Nie bądźcie przeto nierozsądni, lecz usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana.

Efezjan 5,15 -17

Dla niektórych czas nigdy nie jest dobry, a okoliczności zawsze są niesprzyjające. Nie jest sztuką działać w sprzyjających okolicznościach. Nie mamy czekać na przyjazny czas, ale wykorzystać ten, który jest.

Co by było gdyby to Bóg czekał na przyjazne okoliczności? Gdyby czekał na naszą sprawiedliwość? On umarł za nas w Jezusie i zbawił nas na krzyż, gdy byliśmy grzesznikami. Jedno z najbardziej zgubnych zwiedzeń to czekanie na dobry czas, na dobre dni. Paweł wzywa do wyzyskania dni, mimo że są złe!

Mamy w sobie taka skłonność, aby czekać i tak single czekają ze zrobieniem tych rzeczy o których marzą aż wejdą w związki małżeńskie, bezrobotni podejmą chętnie różne służby, ale jak znajdą zatrudnienie, etc. Niektórzy czekają aż Kościół będzie lepszy, żeby się zaangażować. Wtedy jednak już nie będziesz tak potrzebny jak dziś, gdy ma on jeszcze wiele braków. Podobnie w pracy, powszechnie wszyscy narzekają jak tam źle, ale niewielu podejmuje wyzwania by to zmienić. Owszem podejmą się chętnie wielu rzeczy ale kiedy okoliczności będą odpowiednie. Ale i tu będzie już poniewczasie.

Zawsze można coś zrobić w czasie, który właśnie mamy do dyspozycji. Nad okolicznościami góruje nasze nastawienie. Postawa jest decydująca nie zewnętrzne uwarunkowania.

A Jezus podniósłszy oczy i ujrzawszy, że mnóstwo ludu przychodzi doń, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby mieli co jeść? A mówił to, wystawiając go na próbę; sam bowiem wiedział, co miał czynić. Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy dla nich chleba, choćby każdy tylko odrobinę otrzymał. Rzekł do niego jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: Jest tutaj chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest na tak wielu? Rzekł Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było dużo trawy na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie i z ryb tyle, ile chcieli.

Jana 6,5-11

Ludzie się dzielą na tych, co widzą szklankę w połowie pustą, lub w połowie pełną. Poznanie i trzeźwość to cecha Filipa, a cecha Andrzeja to nie tyle wiara ile coś naiwnego, a nawet głupawego! Tak można by pomyśleć. Jakie znaczenie ma kilka chlebów dla kilku tysięcy ludzi? Ale na tej naiwnej ofercie Andrzeja Jezus budował. Bóg może zbudować coś wielkiego na naszym niewielkim i w oczach innych i głupawym darze. On zwykle coś oczekuje od nas, choćby odrobinkę, by to pomnożyć. Bywa, że jest to niewiele, ale czasami wszystko co mamy. Różnica między Filipem a Andrzejem polega przede wszystkim na tym, że jeden widział realne okoliczności, a drugi chciał zrobić to co mógł, pamiętając przy tym, że to niewiele. Ale tyle mogę, więc przynoszę, to postawa Andrzeja. Jaką ty masz postawę? Braki są i będą. Ubogich zawsze mieć będziecie powiedział Jezus. Nigdy nie starczy nikomu z nas na zaspokojenie ich wszystkich, czy zatem mamy założyć ręce i nic nie robić? Niewiele mamy, to prawda. Możesz nad tym ubolewać, a możesz podzielić się tym niewiele.