Nowe Przymierze

Kontakt

Chrześcijańska Wspólnota
„Nowe Przymierze”
Kościół Boży w Chrystusie
44-103 Gliwice ul. Wielicka 16

www.noweprzymierze.pl
Telefon: (+48) 509 966 144
Nr konta: 32102024010000090203367190
Tytuł wpłaty:
„Na cele kultu religijnego”
REGON: 241836654
NIP: 6312660293

Jak nakarmić pięć tysięcy

Jolanta Antosz

Życie z Bogiem oparte jest na zasadach, które On sam ustanowił. Jest proste. Nie w znaczeniu łatwe, bez kosztów, bo jest wręcz odwrotnie. Ale proste – tzn. czytelne, jasne i zrozumiałe. Boże Słowo mówi, że „drogi Pańskie są proste i nawet głupiec na nich nie zbłądzi…”

Gdybym nawet była najgłupszą osobą na świecie, to wierzę, że Bóg ustanowiłby swoje zasady tak, żebym ja mogła je zrozumieć.

Jeżeli tak jest rzeczywiście (a jest!) to oznacza, że kiedy coś wydaje mi się skomplikowane, trudne (w sensie niezrozumiałe), to znaczy, że nie rozumiem, a co za tym idzie, nie stosuję Bożych zasad.

Od jakiegoś czasu jesteśmy zachęcani wezwaniami do głoszenia ewangelii. I nie wiem jak reagują na to wasze serca, ale w moim sercu zaczęła narastać frustracja. Bo wiem, co mam robić i zgadzam się z tym na poziomie umysłu, ale nie umiem tego zrobić, nie mam czasu, nie wiem jak, nie mam żadnej bazy, nie wiem nawet od czego miałabym zacząć.

Każdy człowiek który „narodził się z Ducha” jest wzywany przez Boże Słowo do głoszenia Ewangelii, każdy. Wiec to nie może być trudne, to nie może być uzależnione od naszych talentów, umiejętności, wieku, czegokolwiek.

Każdy z nas jest inny pod względem zasobów materialnych i duchowych, jakimi dysponujemy w życiu. A jednak, bez względu na to, każdy jest wezwany, żeby głosić Ewangelię. Nie każdy ma śpiewać, bo nie każdy ma te predyspozycje, nie każdy ma nauczać, nie każdy ma być pastorem, nie każdy ma zarządzać, ale każdy ma dzielić się Ewangelią.

Podzielę się jedną zasadą, którą Bóg mi pokazał. Na pewno jest ich więcej w tym temacie i mam nadzieję, że będziemy je wspólnie odkrywać i nimi się dzielić.

Problem (stan) człowieka nienawróconego można zobrazować na wiele różnych sposobów. Można przyrównać go do człowieka, który cierpi na głód duszy. Głód, który tylko w Jezusie znajduje zaspokojenie. Sam Pan Jezus o sobie powiedział, że On jest chlebem życia, chlebem który syci, i „kto do Niego przychodzi nigdy łaknąć nie będzie, a kto w Niego wierzy nigdy pragnąć nie będzie”.

Głoszenie Ewangelii można przyrównać do karmienia głodnych ludzi chlebem.

Jest w Biblii taka historia, która mówi o nakarmieniu głodnych ludzi chlebem. Zana pewnie wszystkim, ale przeczytamy ją sobie. To jest historia o nakarmieniu pięciu tysięcy. Popatrzmy na nią tak, jakby Bóg chciał nam pokazać coś odnośnie głoszenia Ewangelii.

„A apostołowie, powróciwszy, opowiedzieli mu o wszystkim, czego dokonali. I wziąwszy ich z sobą, wycofał się na pustkowie koło miasta, zwanego Betsaidą. A tłumy, dowiedziawszy się o tym, poszły za nim. Przyjąwszy je, mówił do nich o Królestwie Bożym i leczył tych, którzy potrzebowali uzdrowienia.

A dzień chylił się ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do niego dwunastu i rzekli: Rozpuść tłum, aby poszli do okolicznych wiosek i osad i tam postarali się o pomieszczenie i wyżywienie, gdyż tutaj jesteśmy na miejscu pustynnym. A On rzekł do nich: Wy im dajcie jeść.